Od lat obserwujemy dwie prawidłowości związane z zawodami strażackimi i festynami w Wiśniowej. Pierwsza to taka że wszyscy biegają, starają się a i tak zwody wygrywa Wiśniowa (co potwierdza jedynie regułę że są naprawdę świetnie kondycyjnie przygotowani i zgrani). Druga prawidłowość "mająca już niejako swoją tradycję" to burza - zawsze wtedy kiedy w Wiśniowej na stadionie coś się dzieje. Pierwsza jednakże w tym roku się nie sprawdziła. Wszystkie nagrody zgarnął Kożuchów a o kolejności "na pudle" zadecydowały ułamki sekund. Burza oczywiście była, wtedy kiedy zabawa zaczęła się rozkręcać na całego - polało. Mimo wszystko niedziela była piękna, zawody ciekawe i interesujące a Tym, którzy wybrali na niedzielne popołudnie inne rozrywki polecamy zdjęcia. Więcej zdjęć - galeria na stronie Ośrodka Kultury.