|
Po wystawach w Rzeszowie, Jaśle, Wiśniowej, przyszła kolej na Kraków. Galeria Malarstwa Współczesnego, od czterech lat mieszcząca się w Gimnazjum im. Orląt Lwowskich w Wiśniowej, licząca obecnie blisko 100 obrazów, będąca pokłosiem kolejnych wiśniowskich plenerów, przez najbliższe tygodnie, w wyborze 23 obrazów, zachwycać będzie krakowską publiczność. Gdzie? W prestiżowej Galerii „Faust” mieszczącej się tuż przy Rynku Głównym w Krakowie, tuż obok ul. Siennej, niedaleko kościoła mariackiego. 14 czerwca 2011 roku miało miejsce uroczyste otwarcie wystawy. Wszystkich przywitał gospodarz Galerii „Faust”, marchand Andrzej Dawidowicz. Licznie przybyła publiczność, wśród której nie brakło artystów malarzy goszczących na corocznych letnich plenerach w Wiśniowej, także z Krakowa, m.in. znanego malarza i grafika Stefana Berdaka z małżonką, dobrego ducha całej wystawy. Z gminy Wiśniowa przybył z-ca wójta Marcin Kut z małżonką, kierownik wiśniowskich plenerów, dyrektor Gimnazjum Jerzy Łukasiewicz, dyrektor GOK Władysław Salamon, radni z przewodniczącym Zbigniewem Migą. Nastrój Piwnicy Artystycznej, gdzie mieści się krakowska Galeria „Faust”, dodawał splendoru, ale i trochę tajemniczości całemu przedsięwzięciu. Nie bardzo było wiadomo, co kryje się za załomem każdego z zaułków tej podziemnej budowli… Natomiast wiśniowskie obrazy prezentowały się znakomicie! Podświetlone lampkami, urzekały wiśniowskimi pejzażami, jak niegdyś, przed wieloma dziesiątkami lat… Artystyczna Wiśniowa, która zawsze była blisko Krakowa, żyje nadal! I to napełnia serca radością, optymizmem i nadzieją, że tradycje kulturalne, zapoczątkowane niegdyś przez Mycielskich w Wiśniowej, rozwijać się będą nadal, dla nas i przyszłych pokoleń.
O wiśniowskich tradycjach kulturalnych, plenerach, artystach, ich dziełach, o marzeniach stworzenia w Wiśniowej muzeum, a zarazem znaczącego ośrodka artystycznego, z wielką znajomością rzeczy i erudycją, jak zawsze, mówił Jacek Kawałek, kurator i opiekun malarskich przedsięwzięć w Wiśniowej. Wśród gości wspomnianej uroczystości nie brakło Państwa Marii i Pawła Mycielskich zamieszkałych w Paryżu, przebywających obecnie w Krakowie. Pan Paweł Mycielski jest jednym z dwóch synów ostatnich właścicieli Wiśniowej, Heleny i Jana Mycielskiego, znakomitych gospodarzy i wielce zamiłowanych artystów malarzy, absolwentów artystycznych uczelni przedwojennego Krakowa. Starszy ich syn, Jan, znany matematyk, jest profesorem Uniwersytetu w Boulder w USA i tam mieszka. Na otwarciu krakowskiej wystawy było sporo wspomnień, a wszystkim bardzo podobały się bociany rezydujące co roku na gnieździe mieszczącym się na bramie wjazdowej do gospodarstwa Mycielskich, uwiecznione na obrazach, m.in. przez Annę Marię Szarek z Rzeszowa. Od Pana Pawła Mycielskiego dowiedziałem się, iż wspomniana brama nazywała się „kocią bramą”… Artystycznego nastroju dodawał Chór Kameralny „Collegium Musicum” z Wojewódzkiego Domu Kultury w Rzeszowie, który w tajemniczej krakowskiej Piwnicy Artystyczno-Muzycznej śpiewał swe ulubione pieśni z przełomu XIX i XX wieku, m.in. o muzycznym Wiedniu, tęsknocie Polaków rozsianych po świecie („Kraj rodzinny Matki mej”), z patriotyczną nutą („Jak długo w sercach naszych”), wreszcie o Bogarodzicy z repertuaru Mireille Mathieu („Santa Maria”). A w dniach 24 lipca do 7 sierpnia 2011 roku kolejny, już czwarty, tym razem już międzynarodowy, plener malarski w Wiśniowej. Bo Wiśniowa pachnie malarstwem, ale i malarstwo pachnie Wiśniową… |